Dlaczego my
Awarie o trzeciej w nocy nauczyły nas więcej niż kursy.
Zanim zaczęliśmy budować systemy AI, przez dwie dekady utrzymywaliśmy sieci i systemy, które nie mogły przestać działać. To zmienia sposób, w jaki się buduje.
Pięć powodów
Dwadzieścia lat utrzymania, nie tylko wdrażania
Projektowanie sieci, wdrożenia dużych systemów, długoletnie kontrakty serwisowe. Wiemy, jak wygląda system rok po uruchomieniu, kiedy autor już dawno odszedł.
Budujemy z myślą o awarii
Ustalamy z góry, co się dzieje, gdy integracja przestanie odpowiadać, a model zwróci bzdurę. To pytanie zadajemy na początku, nie po pierwszym incydencie.
Mały zespół, decyzje na miejscu
Na spotkanie przychodzą osoby, które będą to budować. Nie ma warstwy handlowej, która obieca coś, czego zespół nie zrobi.
Polski rynek i polski język
Agent głosowy po polsku to inny problem niż po angielsku: odmiana, imiona, adresy, sposób umawiania wizyt. Pracujemy na tym od lat.
Rozliczenie z efektu
Pilotaż ma miary sukcesu ustalone przed startem. Jeśli ich nie osiągnie, mówimy to wprost, zamiast proponować kolejny etap.
Czego nie robimy: nie sprzedajemy licencji na cudze narzędzia, nie prowadzimy szkoleń bez wdrożenia i nie bierzemy projektów, w których AI jest odpowiedzią szukającą pytania.
Sprawdźcie nas na jednym procesie.
Najtańszy sposób, żeby ocenić wykonawcę, to dać mu coś małego i zobaczyć, jak to zrobi.
Umów rozmowę